Przejdź do głównej zawartości

Gwiazda, która nie zabłysła, na stronie kwartalnika "Przekrój"

80 lat temu z Doliny Chochołowskiej miał wystartować największy na świecie balon stratosferyczny. Cel był ambitny – wznieść się wyżej niż ktokolwiek wcześniej. Na przeszkodzie stanęły jednak: podpisanie układu monachijskiego, rozpad Czechosłowacji, wkroczenie Niemców do Sudetów, aneksja Zaolzia...

Niskie ciśnienie i temperatura oraz niedobór tlenu długo broniły człowiekowi dostępu do granicy stratosfery zaczynającej się na wysokości około 10 km. Śmiałkowie, którzy podejmowali próby dotarcia tak wysoko, często ginęli – zwłaszcza ci przystępujący do lotu nie w szczelnej gondoli, lecz w otwartym koszu, lub zapominający o zabraniu aparatury tlenowej. Zdarzały się również tragiczne wypadki, tak jak w 1934 r., gdy od radzieckiego balonu na wysokości 17 km oderwała się gondola z trzema członkami załogi. Największe zasługi dla rozwoju tej dziedziny eksploracji położył natomiast profesor Auguste Piccard, wybitny szwajcarski fizyk i pilot, który w stratosferze był dwukrotnie, oglądając Ziemię z wysokości 16 km. Jeszcze wyżej zalecieli Amerykanie – w 1935 r. dotarli na wysokość aż 22 km! Zwolennicy eksplorowania stratosfery nie zamierzali na tym poprzestać.

[czytaj dalej]

Popularne posty z tego bloga

Otchłań tekstu w magazynie Pixel

Pod koniec lat 90. granie przez internet to w Polsce wciąż zabawa dla garstki wybrańców. Nie dla nas barwne światy Ultimy Online, nawet kilka godzin spędzonych w MUD-zie jest wyróżnieniem.

Problem to dostęp do internetu, dla przeciętnego Kowalskiego osiągalny wyłącznie dzięki 0202122 – numerowi Telekomunikacji Polskiej. Połączenia blokują linię telefoniczną innym mieszkańcom i są notorycznie zrywane, szybkość przesyłu danych satysfakcjonuje co najwyżej miłośników tekstowych serwisów WWW oraz IRC-a, a dzień, w którym listonosz przynosi rachunek za telefon, jest najbardziej stresującym momentem miesiąca.

Nic dziwnego, że firma IPS, dystrybutor Originu, nie decyduje się sprzedawać w Polsce Ultimy Online – pioniera MMORPG, z setkami tysięcy graczy z całego świata i ogromnymi krainami fantasty, których wygląd podziwiać można w rzucie izometrycznym. Tylko nieco powszechniej dostępną rozrywką są darmowe MUD-y – multi-user dungeon – sieciowe gry tekstowe dla wielu osób, w których lakoniczne …

Recenzja książki z Robbo w "CD-Action"

W numerze 6/2018 poczytnego magazynu "CD-Action" ukazała się moja recenzja eksperymentalnej książki "Robbo. Solucja", która trochę mi się podobała, ale bardziej jednak nie. Dlaczego? O tym w tekście.

Złota era multiplayera w PSX Extreme

30 lat temu na urodziny dostałem od rodziców najlepszy prezent – drugi joystick. Otworzyło to przede mną i grupką znajomych (których wyraźnie przybyło, odkąd w moim domu pojawił się ośmiobitowy mikrokomputer) zupełnie nowy wymiar elektronicznej rozrywki.
Joystick kosztował wtedy równowartość miesięcznej pensji, ale było warto. Skończył się dla nas czas grania po kolei w River Raid i sprawdzania, kto lepiej popilotuje samolot w samobójczej misji nad rzeką. Skończyły się samotne wędrówki po azteckim grobowcu w Montezuma's Revenge, gdy poszukiwacza wirtualnych skarbów do precyzyjnego skoku dopingowała za plecami grupka kibiców. Epoka „jeden gra – reszta patrzy” przeszła do historii. Przecież nawet pradziad wszystkich gier – Pong – udowadniał, że najlepsza zabawa jest wtedy, gdy rywalizuje się z żywym przeciwnikiem. Odkrywaliśmy zatem uroki multiplayera, zauważając, że wiele tytułów nabiera w tym trybie nowego blasku.
-- o tym, co było dalej, przeczytają Państwo w lipcowym (#251) num…