Przejdź do głównej zawartości

Historia gry Skaut Kwatermaster w magazynie Pixel

W połowie lat 90. znakiem rozpoznawczym polskich twórców gier stały się przygodówki. Bez kompleksów stawaliśmy w szranki z gigantami branży, próbując konkurować nawet z… Day of the Tentacle.

Rodzimi autorzy, pracując w niewielkich zespołach i na amatorskim sprzęcie, nie mieli wprawdzie środków, aby stworzyć odpowiedź na wysokobudżetowe hity takie jak Under a Killing Moon, Phantasmagoria czy Full Throttle, nadrabiali jednak pomysłowością scenariuszy i odwagą w stosowaniu własnych rozwiązań. Amigowa Misja Harolda, której akcja rozgrywa się wewnątrz komputera, wskrzeszający bohaterów komiksów Janusza Christy Kajko i Kokosz, nowatorski Sołtys (pisaliśmy o nim w Pixelu #15), a zwłaszcza Teenagent z Metropolis udowadniały, że polskie przygodówki w walce o serca naszych graczy mogą skutecznie konkurować z zachodnimi przebojami. Pod koniec 1995 roku dokonał tego również Skaut Kwatermaster – prawdopodobnie jedyna gra przygodowa pozwalająca wcielić się w… harcerza.

-- ciąg dalszy artykułu można przeczytać w 21. numerze magazynu Pixel. Polecam się łaskawej uwadze P.T. Czytelników.