Przejdź do głównej zawartości

Czaszki profesora Skulla

Jest rok 1993. Na Zachodzie ośmiobitowe Atari to sprzęt całkowicie martwy, na który od dawna nie powstaje żadne nowe oprogramowanie. Chcąc nie chcąc, polscy posiadacze tych komputerów grają już tylko w starocie lub nowości produkcji krajowej. Co ważne, często zamiast płacić giełdowemu handlarzowi, dają zarobić autorom i legalnym wydawcom takim jak Laboratorium Komputerowe Avalon.

W miesięczniku Avalonu Tajemnice Atari Roland Pantoła, twórca znakomitych przygodówek AD 2044 i Klątwa, opowiada czytelnikom, jak zamknął zakład stolarski i porzucił posadę magazyniera, by zawodowo pisać gry. To właśnie Pantoła, ale także Mirosław Liminowicz (autor Freda i Lasermanii) czy Dariusz Żołna (Hans Kloss, Spy Master), a przede wszystkim Janusz Pelc (Robbo, Misja), są bohaterami młodych atarowców – czytających Tajemnice Atari, Bajtka i książki Wojciecha Zientary początkujących adeptów sztuki programowania. Pozwalają wierzyć, że tworzenie gier komputerowych może być w Polsce nie tylko hobby, ale również pracą.

– Koniecznie napisz, że autorytetem był dla nas także Janusz B. Wiśniewski, autor Quick Assemblera, którego artykuły w Tajemnicach Atari czytaliśmy zawsze bardzo uważnie. Niektóre z nich znałem prawie na pamięć – mówi mi Irek Szcześniak, wtedy uczeń podstawówki i świeżo upieczony atarowiec, zafascynowany programami polskich autorów. Razem ze swoim bratem Konradem, licealistą, postanawiają napisać grę, którą można by nie tylko skopiować znajomym, ale także – jak gry wyżej wymienionych – kupić w sklepie.

-- dalszy ciąg artykułu o historii zestawu gier Czaszki & Electra dla komputerów Atari XL/XE można przeczytać w 10. numerze magazynu Pixel. Zapraszam do dobrych kiosków i salonów prasowych.

Popularne posty z tego bloga

Otchłań tekstu w magazynie Pixel

Pod koniec lat 90. granie przez internet to w Polsce wciąż zabawa dla garstki wybrańców. Nie dla nas barwne światy Ultimy Online, nawet kilka godzin spędzonych w MUD-zie jest wyróżnieniem.

Problem to dostęp do internetu, dla przeciętnego Kowalskiego osiągalny wyłącznie dzięki 0202122 – numerowi Telekomunikacji Polskiej. Połączenia blokują linię telefoniczną innym mieszkańcom i są notorycznie zrywane, szybkość przesyłu danych satysfakcjonuje co najwyżej miłośników tekstowych serwisów WWW oraz IRC-a, a dzień, w którym listonosz przynosi rachunek za telefon, jest najbardziej stresującym momentem miesiąca.

Nic dziwnego, że firma IPS, dystrybutor Originu, nie decyduje się sprzedawać w Polsce Ultimy Online – pioniera MMORPG, z setkami tysięcy graczy z całego świata i ogromnymi krainami fantasty, których wygląd podziwiać można w rzucie izometrycznym. Tylko nieco powszechniej dostępną rozrywką są darmowe MUD-y – multi-user dungeon – sieciowe gry tekstowe dla wielu osób, w których lakoniczne …

Recenzja książki z Robbo w "CD-Action"

W numerze 6/2018 poczytnego magazynu "CD-Action" ukazała się moja recenzja eksperymentalnej książki "Robbo. Solucja", która trochę mi się podobała, ale bardziej jednak nie. Dlaczego? O tym w tekście.

Złota era multiplayera w PSX Extreme

30 lat temu na urodziny dostałem od rodziców najlepszy prezent – drugi joystick. Otworzyło to przede mną i grupką znajomych (których wyraźnie przybyło, odkąd w moim domu pojawił się ośmiobitowy mikrokomputer) zupełnie nowy wymiar elektronicznej rozrywki.
Joystick kosztował wtedy równowartość miesięcznej pensji, ale było warto. Skończył się dla nas czas grania po kolei w River Raid i sprawdzania, kto lepiej popilotuje samolot w samobójczej misji nad rzeką. Skończyły się samotne wędrówki po azteckim grobowcu w Montezuma's Revenge, gdy poszukiwacza wirtualnych skarbów do precyzyjnego skoku dopingowała za plecami grupka kibiców. Epoka „jeden gra – reszta patrzy” przeszła do historii. Przecież nawet pradziad wszystkich gier – Pong – udowadniał, że najlepsza zabawa jest wtedy, gdy rywalizuje się z żywym przeciwnikiem. Odkrywaliśmy zatem uroki multiplayera, zauważając, że wiele tytułów nabiera w tym trybie nowego blasku.
-- o tym, co było dalej, przeczytają Państwo w lipcowym (#251) num…