Przejdź do głównej zawartości

Polski Flashback w magazynie Pixel

Jest rok 1995. Polscy amigowcy chcą pisać gry na światowym poziomie.

Zachodni producenci dysponują wprawdzie nieporównywalnie większymi środkami finansowymi i zapleczem technicznym, o jakim w Polsce można tylko pomarzyć, my mamy za to ogromne ambicje, Amigi 500 i dyskietki z pirackimi kopiami języka AMOS.

Wspomina Tomasz Stobierski: – Bardzo chcieliśmy zaistnieć, pokazać, co potrafimy. Kiedy pojawił się AMOS, wydawało się, że drzwi do tworzenia profesjonalnych gier stanęły otworem.

Stobierski przygotowuje się właśnie do matury, a w wolnych chwilach komponuje na swojej Amidze moduły muzyczne, którymi później chwali się przed kolegami z demosceny. Jego przyjaciel Krzysztof Biliński to utalentowany grafik i też ma Amigę. Postanawiają wspólnie zrobić grę. – Nie interesowały nas drobiazgi, inspiracją był Flashback – opowiadają po latach.

O ile jednak na liście płac tego ostatniego widnieje ponad 20 nazwisk, polscy autorzy działają tylko we dwójkę, pod szyldem AB Team. Stobierski programuje (AMOS i odrobina asemblera), tworzy muzykę i efekty dźwiękowe, a Biliński przygotowuje grafikę i animację. Razem wymyślają fabułę oraz kolejne zagadki. Głosu występującemu w grze komputerowi użyczy młodsza siostra programisty. W międzyczasie Tomasz Stobierski zostanie studentem Politechniki Śląskiej, a Krzysztof Biliński podejmie pracę w zawodzie... tokarza. Po półtora roku gra jest gotowa i trafia na sklepowe półki. Nazywa się Cyber Force: Zniewolony umysł. Dziś nikt nie pamięta już, kto wymyślił tytuł.

-- dalszy ciąg artykułu o odważnej próbie stworzenia polskiej odpowiedzi na Flashbacka można przeczytać w 8. numerze magazynu Pixel.