Przejdź do głównej zawartości

Jak narodził się Bajtek

27 września 1985 roku „Sztandar Młodych” informował, że w kioskach pojawił się pierwszy numer miesięcznika „Bajtek”. Nie była to informacja prawdziwa, a „Bajtka” już w kioskach wtedy nie było. Nakład 50 tysięcy egzemplarzy znalazł nabywców w ciągu dwóch dni.

- Kajtka nie ma, burczy zniecierpliwiona kioskarka, tak samo jak niedawno odburkiwała na pytanie o pastę do zębów - relacjonował próby zakupu magazynu dziennikarz „Polityki”.

Ogromne zapotrzebowanie na „Bajtka” mogło być dla jego twórców zaskoczeniem. Dziennikarze szacowali, że w Polsce znajduje się zaledwie około 50 tysięscy mikrokomputerów. Nic dziwnego, skoro jesienią 1985 roku używane ZX Spectrum z 48 kB pamięci RAM kosztowało równowartość półrocznych zarobków statystycznego Polaka, a Commodore 64 z magnetofonem kasetowym nawet dwa razy więcej.

Zaporowe ceny stanowiły więc póki co barierę trudną do pokonania dla użytkowników prywatnych, natomiast w szkołach oraz klubach przyzakładowych i harcerskich do dyspozycji przyszłych fanów informatyki było nie więcej niż 3 tys. komputerów.

Nie doceniano jednak zainteresowania tą tematyką ze strony osób, które mikrokomputery mogły co najwyżej oglądać w telewizyjnych programach Sonda i Spektrum czy czytać o nich w „Młodym Techniku” albo „Horyzontach Techniki”.

- Zacząłem odkładać pieniądze na ZX Spectrum, mimo że nigdy w życiu nie widziałem żadnego komputera na oczy - wspominał po latach Adrian Chmielarz. - Ale jak oglądałem zdjęcia gier Knight Lore czy Bugsy na czwartej okładce „Horyzontów Techniki”, to dostawałem białej gorączki. Mogłem patrzeć na te obrazki przez cały dzień.

- Dotarła do Polski fala „małej” informatyki, wywołując takie same emocje, jak wszystkie poprzednie wielkie mody: jazz i kolorowe skarpetki, bigbit, telewizja, dżinsy i długie włosy, motoryzacja, stereo, wideo. Teraz mikrokomputery. Nowe pociąga, fascynuje i w końcu zwycięża - pisał redaktor magazynu „Sprawy i Ludzie”. Miał rację.

-- dalszy ciąg artykułu o narodzinach „Bajtka” można przeczytać w serwisie Eurogamer.