Przejdź do głównej zawartości

Ostatnia gra roku w magazynie "Pixel"

Jest rok 1994 i nawet „Top Secret” przestaje drukować recenzje gier na Atari XL/XL. „Postęp techniczny idzie tylko w jedną stronę i z każdym krokiem pozostawia ośmiobitowce dalej za sobą” – tłumaczy zbulwersowanym czytelnikom redakcja.

Wciąż są jednak tacy, którzy ze względów sentymentalnych (Krzyś Kubeczko) lub finansowych (autor tekstu), pozostają przy Atari. Szczególnie bolesny jest dla nich brak nowego oprogramowania rozrywkowego. Polskie nowości AD 1994 (Świat Olkiego, Alfa Boot, Teacher Killer, Janosik…) to już tylko blady cień dawnej świetności. Nie wszyscy jednak załamują ręce.

Na szczęście, skoro nie ma innych gier, zawsze jeszcze można napisać coś samemu. „Ten komputer zachęcał do takiej działalności – wspomina Maciej Ślifirczyk, wtedy licealista, posiadacz Atari ze stacją dysków. – Po włączeniu urządzenia od razu uruchamiał się edytor BASIC-a i aż się prosiło, żeby coś w nim wpisać”.

- ciąg dalszy artykułu o grze Macieja Ślifirczyka – ostatniej ośmiobitowej grze roku – można przeczytać w 3. numerze magazynu „Pixel”.