Przejdź do głównej zawartości

Komputer dla ucznia i górnika w magazynie "Pixel"

Na początku lat 80. ZX80 i ZX81 rozpoczęły mikrokomputerową rewolucję na Wyspach Brytyjskich. Clive Sinclair, choć nie zaprojektował żadnego z powyższych, nazywany był przez angielską prasę „największym wynalazcą od czasów Leonardo”, a jego twarz uśmiechała się z okładek kolorowych magazynów. Założyciel Sinclair Research nie chciał jednak, by komputery, które firmował nazwiskiem, były tylko zabawkami dla zamożnych – miały one zapewnić pierwszy kontakt z informatyką całej brytyjskiej młodzieży.

Gdy w 1980 roku publiczna sieć radiowo-telewizyjna BBC ogłosiła konkurs na komputer dla szkół, Sinclair oczyma wyobraźni widział już ZX82 – pozostającego na razie w sferze planów następcę ZX81 – w każdej klasie, cieszył się również, że rodzice, myśląc o komputerze domowym, zapewne kupią ten, który dziecko dobrze zna z lekcji. Dla Sinclair Research wsparcie ze strony BBC, zapewniającej programy telewizyjne reklamujące sprzęt i podręczniki, byłoby nie tylko prestiżowym sukcesem, ale również żyłą złota. Clive szybko przygotował ofertę urządzenia taniego i prostego w obsłudze, będącego udoskonaloną wersją popularnego ZX81 – i spokojnie czekał na decyzję urzędników.

Wiosną 1981 roku komisja wybrała jednak model zaproponowany przez firmę Acorn. Oficjalny komputer brytyjskiego szkolnictwa nazwany został BBC Micro.

-- obszerny artykuł o komputerach Acorn, na których swoje pierwsze informatyczne kroki stawiali młodzi Brytyjczycy i... polscy górnicy, można przeczytać w numerze 3/2015 magazynu  „Pixel”.

Popularne posty z tego bloga

Otchłań tekstu w magazynie Pixel

Pod koniec lat 90. granie przez internet to w Polsce wciąż zabawa dla garstki wybrańców. Nie dla nas barwne światy Ultimy Online, nawet kilka godzin spędzonych w MUD-zie jest wyróżnieniem.

Problem to dostęp do internetu, dla przeciętnego Kowalskiego osiągalny wyłącznie dzięki 0202122 – numerowi Telekomunikacji Polskiej. Połączenia blokują linię telefoniczną innym mieszkańcom i są notorycznie zrywane, szybkość przesyłu danych satysfakcjonuje co najwyżej miłośników tekstowych serwisów WWW oraz IRC-a, a dzień, w którym listonosz przynosi rachunek za telefon, jest najbardziej stresującym momentem miesiąca.

Nic dziwnego, że firma IPS, dystrybutor Originu, nie decyduje się sprzedawać w Polsce Ultimy Online – pioniera MMORPG, z setkami tysięcy graczy z całego świata i ogromnymi krainami fantasty, których wygląd podziwiać można w rzucie izometrycznym. Tylko nieco powszechniej dostępną rozrywką są darmowe MUD-y – multi-user dungeon – sieciowe gry tekstowe dla wielu osób, w których lakoniczne …

Recenzja książki z Robbo w "CD-Action"

W numerze 6/2018 poczytnego magazynu "CD-Action" ukazała się moja recenzja eksperymentalnej książki "Robbo. Solucja", która trochę mi się podobała, ale bardziej jednak nie. Dlaczego? O tym w tekście.

Złota era multiplayera w PSX Extreme

30 lat temu na urodziny dostałem od rodziców najlepszy prezent – drugi joystick. Otworzyło to przede mną i grupką znajomych (których wyraźnie przybyło, odkąd w moim domu pojawił się ośmiobitowy mikrokomputer) zupełnie nowy wymiar elektronicznej rozrywki.
Joystick kosztował wtedy równowartość miesięcznej pensji, ale było warto. Skończył się dla nas czas grania po kolei w River Raid i sprawdzania, kto lepiej popilotuje samolot w samobójczej misji nad rzeką. Skończyły się samotne wędrówki po azteckim grobowcu w Montezuma's Revenge, gdy poszukiwacza wirtualnych skarbów do precyzyjnego skoku dopingowała za plecami grupka kibiców. Epoka „jeden gra – reszta patrzy” przeszła do historii. Przecież nawet pradziad wszystkich gier – Pong – udowadniał, że najlepsza zabawa jest wtedy, gdy rywalizuje się z żywym przeciwnikiem. Odkrywaliśmy zatem uroki multiplayera, zauważając, że wiele tytułów nabiera w tym trybie nowego blasku.
-- o tym, co było dalej, przeczytają Państwo w lipcowym (#251) num…