Przejdź do głównej zawartości

SAM, ostatni ośmiobitowiec

Na początku lat 90. nawet najwięksi miłośnicy komputerów ośmiobitowych rozumieli już, że trzeba wreszcie porzucić sentymenty i wymienić sprzęt na nowszy. „Cały cywilizowany świat od dawna umie liczyć do szesnastu” – tłumaczył fanom Atari i Commodore magazyn „Top Secret”. Jednak w tym samym czasie „Bajtek” opublikował wywiad z Brytyjczykiem, który twierdził, że ośmiobitowiec nadal może wystarczyć. Zatrzymać bieg historii próbował… klon ZX Spectrum.

Brytyjczykiem tym był Alan Miles, który przyjechał do Polski, by wprowadzić na nasz rynek komputer SAM Coupé. Działanie takie miało sens, o ile bowiem na Zachodzie SAM musiał konkurować z szesnastobitowcami (będąc w tej konfrontacji bez żadnych szans), o tyle w Polsce jego głównymi rywalami były wciąż obecne w wielu domach Atari XL/XE i Commodore 64. A z nimi nowy ośmiobitowiec mógł wygrać. Właśnie dlatego Coupé prezentowano na warszawskich targach Computer ’91, a Miles przekonywał Polaków, że: „do naszych zastosowań – dzieci, szkoła, zabawa, edukacja – wystarczy osiem bitów. Szesnaście bitów to nie dwa razy osiem i te maszyny nie są dwa razy lepsze od ośmiobitowych”.

-- o mało znanym polskim epizodzie w historii SAM-a opowiadam w numerze 2/2015 magazynu „CD-Action”.