Przejdź do głównej zawartości

Posty

O historii systemu PESEL w programie Taśmy bezpieki

Zapis audycji z cyklu "Taśmy bezpieki" (TVP Historia), w której rozmawiałem z redaktorem Cezarym Gmyzem o historii systemu PESEL, udostępniony został w serwisie YouTube.

Życzę przyjemnego odbioru.



Najnowsze posty

Liga Polska Manager '95 w magazynie Pixel

Lata 90. to złote czasy dla gier pozwalających wcielić się w managera piłkarskiego. Ascetyczny, atakujący setkami tabelek Championship Manager, Premier Manager, w którym oprócz wyzwań typowo sportowych, do zadań gracza należało też zarządzanie finansami drużyny, czy On The Ball, gdzie wirtualny trener musiał dbać nawet o wątłą psychikę zawodników, były szalenie popularne również w Polsce. „Przecież każdy, kto ma jakieś pojęcie o piłce (czyli 90% męskiej populacji w naszym kraju), od razu widzi, jakimi żałosnymi półgłówkami są ci wszyscy trenerzy. Przecież to oczywiste, że o ile jedna połowa ich decyzji jest chybiona, to druga jest prawdziwym sabotażem! Zamiast jednak uganiać się z trzonkiem od kilofa za pierwszym napotkanym absolwentem AWF-u, można zasiąść przy klawiaturze i na dobrze znanym sobie terenie pokazać na co nas stać” – diagnozował fenomen managerów redaktor Secret Service.

Zasadniczym mankamentem tych produkcji był jednak brak polskiej ligi. Uratowanie Ipswich Town czy Le…

Szczęśliwy rok dla ośmiobitowców wspominam na łamach PSX Extreme

W 257. (styczniowym) numerze poczytnego magazynu PSX Extreme podsumowuję rok 2018 w świecie gier na platformy ośmiobitowe - a jest o czym pisać, ponieważ ostatnie 12 miesięcy obfitowało w udane produkcje na ZX Spectrum, Commodore 64 i Amstrada CPC (na Atari XL/XE było ich mniej, no ale 2019 zapowiada się lepiej). Polecam się łaskawej uwadze Czytelników.

Gry eksportowe w Pixelu

Polscy informatycy mieli tanio pisać gry, które można drogo sprzedać na Zachodzie. Produkcjami takimi jaki Blockout i Street Rod na trwałe zapisali się w historii branży...

... ja zaś historię działu oprogramowania eksportowego Karen opisuję w Pixelu #43. Zapraszam do dobrych kiosków i salonów prasowych.

Szach i mat .exe w PSX Extreme

W 1769 roku zadebiutował szachista, jakiego świat wcześniej nie widział. Wolfgang von Kempelen skonstruował urządzenie zamknięte w wypełnionej poruszającymi się kołami zębatymi i przekładniami skrzyni, nad którą umieścił naturalnej wielkości lalkę w turbanie – „mechanicznego Turka” oraz szachownicę z figurami. „Turek” potrafił przesuwać figury po szachownicy i kręcić głową, jeśli jego przeciwnik oszukiwał. Co więcej, automat grał tak dobrze że potrafił pokonać prawie każdego przeciwnika. Kempelen musiał tylko raz na jakiś czas otworzyć skrzynię, by nakręcić mechanizm. „Turek” i jego konstruktor jeździli po świecie, a z automatem grał nawet Napoleon (podobno kiepsko zniósł porażkę). Widzowie tych pokazów byli zachwyceni, Kempelen nigdy jednak nie pozwalał nikomu zajrzeć do środka maszyny...
- historię komputerowych szachów opowiedziałem w grudniowym (#256) numerze magazynu „PSX Extreme”. Polecam się łaskawej uwadze czytelników.

W Pixelu o najlepszej piłce na Pegasusa i polskim RPG na małe Atari

W 42. numerze poczytnego miesięcznika "Pixel" opowiedziałem historię:

bardzo udanej piłki nożnej na konsolę NES (i na pirackiego Pegasusa) Kunio Kun No Nekketsu Soccer League oraz innych gier, których bohaterem był ww. Kunio;pradziada Wiedźmina, czyli polskiego, niesłusznie zapomnianego RPG na ośmiobitowe Atari pt. Inny świat.
Po dwakroć zatem zapraszam do dobrych kiosków i salonów prasowych.

Gwiazda, która nie zabłysła, na stronie kwartalnika "Przekrój"

80 lat temu z Doliny Chochołowskiej miał wystartować największy na świecie balon stratosferyczny. Cel był ambitny – wznieść się wyżej niż ktokolwiek wcześniej. Na przeszkodzie stanęły jednak: podpisanie układu monachijskiego, rozpad Czechosłowacji, wkroczenie Niemców do Sudetów, aneksja Zaolzia...

Niskie ciśnienie i temperatura oraz niedobór tlenu długo broniły człowiekowi dostępu do granicy stratosfery zaczynającej się na wysokości około 10 km. Śmiałkowie, którzy podejmowali próby dotarcia tak wysoko, często ginęli – zwłaszcza ci przystępujący do lotu nie w szczelnej gondoli, lecz w otwartym koszu, lub zapominający o zabraniu aparatury tlenowej. Zdarzały się również tragiczne wypadki, tak jak w 1934 r., gdy od radzieckiego balonu na wysokości 17 km oderwała się gondola z trzema członkami załogi. Największe zasługi dla rozwoju tej dziedziny eksploracji położył natomiast profesor Auguste Piccard, wybitny szwajcarski fizyk i pilot, który w stratosferze był dwukrotnie, oglądając Ziemię …